Wokół Domu

Projekt woliera

Od kiedy mamy kota w domu to zawsze wiedzieliśmy, że to będzie kot niewychodzący swobodnie. Stąd pomysł na wolierę. Na początek był zamysł, budujemy małą taką 3×5 metra wystarczy z prawdziwą trawą. No i taka woliera powstała. Ale jak to bywa z projektami zawsze ewoluują – powstaje Projekt woliera 2.0 🙂
Pierw wpadł pomysł, że powiększamy wolierę aby była na dwa okna. Będzie można wejść jednym oknem i wyjść drugim. Będzie więcej miejsca dla Nas i dla zwierząt. W końcu zamiast jednego kota mamy już 2 koty i psa. Do całej tej gromadki dołączył mały bobas. Miejsca musi być więcej. Aktualnie jest 3×10 metra. ¾ tej powierzchni zajmuje sztuczna trawa. Na pozostałym jest prawdziwa trwa. Cały czas przekopywana czy to przez koty i psa czy krety. (Brak siatki na krety to Nasz mały błąd).

Testowaliśmy dwa sposoby montażu tej sztucznej trawy. Jeden odcinek umieściliśmy pomiędzy obrzeżami a drugi odcinek wywinęliśmy na krawężniki. Drugi sposób jest lepszy Naszym zdaniem. Nie przerastają żadne chwasty czy trawa na końcach.

Zadaszenie

Woliera od początku była z każdej strony zabezpieczona wzmocniona siatką. Oba Nasze koty lubią korzystać z całej przestrzeni. Biegają zarówno po ziemi jak i czasami po ścianach. Psu też na początku zdarzyło się wbiec w siatkę jak zakręcił się podczas zabawy.
Cała ta woliera jest od strony zachodniej więc narażona na sporą ilość światła. Stąd też kolejny krok w projekcie – zadaszenie. Nie chcieliśmy plexi – jakoś nie przemawia do Nas.
Wybór padł na materiał. Najlepiej zwijany. Przeszukaliśmy internet i wpadliśmy na stronę zaglesloneczne.eu. Jak już znaleźliśmy rozwiązanie to zastanawialiśmy się jaki rozwiązanie: żagiel czy roleta rzymska.
Wybór padł na żagiel zwijany – troszkę tańsze rozwiązanie. Wszystkie plusy i minusy tego rozwiązania zostały przedstawione przez handlowca podczas rozmowy. Jak mieliśmy już rozwiązanie to musieliśmy wybrać rodzaj materiału. Wybór padł na wodoodporny. Do tej pory podczas użytkowania, nawet dużego deszczu pod żaglem spokojnie mogliśmy posiedzieć.

Montaż i użytkowanie

Produkt przychodzi w estetycznym pudełku. A sam żagiel w dodatkowym woreczku.

Montaż jest prosty. Mocujemy uchwyty. Docinamy linkę na odpowiednią długość. Zabezpieczamy końcówki aby się nie poluzowały. Zawieszamy. Naprężamy śrubami rzymskimi. Gotowe. Producent wysyła również filmiki instruktażowe.  Na stronie zaglesloneczne.eu można zakupić gotowy zestaw montażowy. My zdecydowaliśmy się na wykorzystanie swoich części, które zostały po budowie woliery.

Projekt woliera
Montaż odbywał się pod czujnym okiem „kierownictwa” 🙂


Z Naszego użytkowania możemy doradzić aby zdecydować się na linkę stalową ale w gumowej otulinie. Łatwiej przemieszcza się cały materiał, podczas składania czy rozwijania żagla. Aby ułatwić “pracę” z żaglem, został on wyposażony w rączkę materiałową.
Zamawiając drugi raz, zdecydowalibyśmy się aby wszystkie elementy powyżej 2 metrów szerokości zostały wyposażone w 3 pas elementów mocujących po środku. Wtedy ten materiał podczas rozłożenia nie zwisałby tak mocno.
Po każdym większym deszczu opróżniamy “fałdki materiału” z wody, która się nagromadziła.
Jedną rzecz, którą można zmodyfikować i usprawnić w całym tym żaglu to Naszym zdaniem rzep lub jakiś “zaczep” w rączce. My daliśmy karabińczyki, którymi spinamy dwie rączki jak jest żagiel zwinięty i nie chcemy aby np pod wpływem wiatru zmienił położenie.

Ogólnie jak żagle są otwarte to panuje przyjemny cień czy to w wolierze czy w domu. Możemy regulować ilość światła słonecznego przesuwając materiał po linkach.

Projekt woliera – Plusy i minusy

Jak często bywa trzeba podsumować i wypisać plusy i minusy.
Plusem na pewno jest szybki montaż i demontaż oraz cena takiego rozwiązania.
Producent dostosuje wymiarowo produkt do Naszych wymagań.
Cień co pozwala posiedzieć nawet w słoneczne dni. 
Estetyka wykonania.
Pomoc na każdym etapie składania zamówienia. Handlowiec odpowiedział na Nasze każde pytanie. 

Minusy ciężko znaleźć. Może za krótko używamy. Na siłę możemy powiedzieć, że trzeba to ręcznie zamykać 🙂 i musi być osoba wyższa aby zamknąć/otworzyć żagiel. Chyba, że we własnym zakresie przedłuży się rączkę albo zbuduje mechanizm do regulacji.
Materiał jest wodoodporny więc po każdym deszczu należy „wylać” wodę aby nie doprowadzić do zerwania linki czy uszkodzenia materiału.

Projekt woliera – finalny efekt


Pudełko najlepsze legowisko dla kota

powrót

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *