Pytania i Odpowiedzi

OC firmy przy szkodzie u klienta – odpowiedzialność za pracownika i podwykonawcę

OC

Firma remontowa wysyła pracownika do mieszkania klienta i podczas prac dochodzi do zalania. Serwisant przewraca drogi sprzęt. Ekipa montażowa uszkadza instalację, a usterka wychodzi dopiero kilka dni później. Innym razem zlecenie wykonuje podwykonawca i to właśnie jego błąd powoduje szkodę. W takich sytuacjach szybko pojawia się pytanie: kto powinien zapłacić – osoba, która faktycznie spowodowała szkodę, podwykonawca czy firma, z którą klient podpisał umowę? Odpowiedź nie zawsze jest oczywista. Sam fakt, że przedsiębiorca nie wykonał danej czynności osobiście, nie oznacza jeszcze, że roszczenie klienta go nie dotyczy. Dlatego przy OC firmy znaczenie ma nie tylko ogólna informacja, że polisa obejmuje szkody wyrządzone osobom trzecim, ale również to, kto wykonuje pracę, na jakim mieniu i na jakich zasadach.

Pracownik uszkodził mienie klienta – kto odpowiada?

Jeżeli pracownik wyrządzi osobie trzeciej szkodę podczas wykonywania swoich obowiązków pracowniczych, przepisy prawa pracy przewidują, że do jej naprawienia zobowiązany jest pracodawca. Klient nie musi więc automatycznie dochodzić pieniędzy bezpośrednio od montera, serwisanta czy innego pracownika, który popełnił błąd.

Wyobraźmy sobie prostą sytuację. Pracownik firmy instalacyjnej montuje urządzenie w mieszkaniu klienta i przypadkowo uszkadza rurę. Woda zalewa podłogę, meble i lokal znajdujący się piętro niżej. Bezpośrednią przyczyną był błąd konkretnej osoby, ale praca była wykonywana w ramach obowiązków powierzonych jej przez pracodawcę.

Dla przedsiębiorcy istotne jest więc to, że zatrudnienie pracowników tworzy również ryzyko szkód powstających podczas wykonywania przez nich usług. Nie oznacza to oczywiście, że każda czynność pracownika w dowolnym miejscu i czasie automatycznie obciąża firmę. Znaczenie mają okoliczności zdarzenia i związek z wykonywanymi obowiązkami.

A jeśli szkodę spowodował podwykonawca?

Tutaj sytuacja jest bardziej złożona.

W wielu branżach firma podpisuje umowę z klientem, ale część prac przekazuje innemu przedsiębiorcy. Dotyczy to między innymi budownictwa, remontów, instalacji, transportu, serwisu, obsługi technicznej czy usług specjalistycznych. Z perspektywy przedsiębiorcy założenie „to zrobił podwykonawca, więc to jego problem” może być ryzykowne.

Przy odpowiedzialności wynikającej z umowy Kodeks cywilny przewiduje, że strona zobowiązana do wykonania usługi odpowiada co do zasady także za działania i zaniechania osób, z których pomocą wykonuje swoje zobowiązanie lub którym jego wykonanie powierza.

Inaczej mogą wyglądać roszczenia oparte bezpośrednio na odpowiedzialności za czyn niedozwolony. Przepisy dotyczące powierzenia wykonania czynności przewidują m.in. szczególne zasady odpowiedzialności, gdy zadanie zostało przekazane profesjonalnemu przedsiębiorstwu zajmującemu się zawodowo wykonywaniem takich prac.

Dlatego przy szkodzie spowodowanej przez podwykonawcę trzeba sprawdzić nie tylko, kto fizycznie popełnił błąd. Znaczenie mają również umowa z klientem, umowa z podwykonawcą, charakter szkody i podstawa, na której klient kieruje swoje roszczenie.

Szkoda podczas pracy i szkoda ujawniona po wykonaniu usługi to dwie różne sytuacje

Nie każda szkoda pojawia się w momencie wykonywania zlecenia.

Monter może od razu stłuc szybę albo uszkodzić podłogę. Wtedy związek pomiędzy pracą a szkodą jest stosunkowo łatwy do zauważenia. Znacznie trudniejsza sytuacja powstaje, gdy usługa została zakończona, klient odebrał pracę, a szkoda pojawia się dopiero później.

Źle wykonane połączenie instalacji może zacząć przeciekać po tygodniu. Nieprawidłowo zamontowany element może spaść po kilku dniach. Błąd wykonawcy może również spowodować uszkodzenie innych rzeczy należących do klienta.

Przy wyborze OC działalności warto dlatego sprawdzić, jak ubezpieczyciel traktuje szkody powstałe lub ujawnione po zakończeniu wykonanych prac. Sam podstawowy zakres polisy nie musi odpowiadać każdemu takiemu scenariuszowi.

Czy OC działalności pokryje szkodę wyrządzoną przez pracownika?

Może, ale odpowiedź zawsze zależy od warunków konkretnej umowy.

OC działalności gospodarczej służy ochronie przedsiębiorcy przed określonymi roszczeniami osób trzecich związanymi z prowadzoną działalnością. Zakres musi jednak odpowiadać temu, jak firma rzeczywiście funkcjonuje.

Jeżeli przedsiębiorstwo zatrudnia ludzi wykonujących pracę w lokalach klientów, ten sposób działania powinien być uwzględniony przy zawieraniu ubezpieczenia. Istotny jest również prawidłowy opis działalności. Inne ryzyko generuje biuro rachunkowe, inne firma remontowa, serwis urządzeń, ekipa sprzątająca czy przedsiębiorstwo instalacyjne.

W praktyce przed zakupem OC firmy warto więc opisać nie tylko branżę, ale również rodzaj wykonywanych prac, miejsca ich wykonywania i to, czy uczestniczą w nich pracownicy lub inne osoby działające w imieniu przedsiębiorcy.

Podwykonawcy w polisie OC – tego nie warto zakładać z góry

Jeszcze większej uwagi wymagają podwykonawcy.

To, że firma posiada OC działalności, nie oznacza automatycznie, że każda szkoda spowodowana przez dowolnego podwykonawcę będzie objęta ochroną. W zależności od ubezpieczyciela i konstrukcji produktu odpowiedzialność związana z podwykonawcami może wynikać z podstawowego zakresu albo wymagać odpowiedniego rozszerzenia. Mogą występować również dodatkowe warunki, limity lub wyłączenia.

Jeżeli firma regularnie zleca część prac innym przedsiębiorcom, trzeba powiedzieć o tym przy przygotowywaniu polisy. To nie jest poboczny szczegół organizacyjny, lecz element realnie wpływający na ryzyko.

Warto również sprawdzić, czy podwykonawca posiada własne OC i jaki ma zakres ochrony. Nie zastępuje to analizy polisy głównego wykonawcy, ale może mieć duże znaczenie, gdy dojdzie do szkody.

Cudze mienie może wymagać szczególnej uwagi

Jedna z najważniejszych kwestii pojawia się wtedy, gdy firma pracuje bezpośrednio na rzeczach należących do klienta.

Serwisant otrzymuje urządzenie do naprawy. Mechanik pracuje przy samochodzie. Firma remontowa wykonuje prace w wykończonym mieszkaniu. Instalator montuje element w istniejącej instalacji. W takich przypadkach nie wystarczy sprawdzić ogólnego hasła „szkody rzeczowe”.

W warunkach OC mogą pojawiać się szczególne zasady dotyczące mienia znajdującego się w pieczy, pod kontrolą lub będącego przedmiotem wykonywanej pracy. Zakres ochrony może też inaczej traktować uszkodzenie rzeczy, przy której bezpośrednio pracował wykonawca, i szkody powstałe w pozostałym majątku klienta.

Przed zawarciem polisy warto więc opisać konkretny scenariusz: co pracownicy lub podwykonawcy biorą do naprawy, przy czym pracują i jak wartościowe może być cudze mienie.

Przykład: monter powoduje zalanie mieszkania

Firma wykonuje remont łazienki. Podczas prac pracownik uszkadza instalację wodną. Zalane zostają elementy mieszkania klienta i lokal sąsiada.

W jednej sytuacji mogą więc pojawić się roszczenia kilku osób oraz szkody dotyczące różnych rodzajów mienia.

Samo posiadanie OC firmy nie przesądza jeszcze o zakresie wypłaty. Trzeba sprawdzić między innymi, czy wykonywane prace odpowiadają działalności zgłoszonej ubezpieczycielowi, jaki jest zakres odpowiedzialności za szkody w cudzym mieniu i czy w polisie nie obowiązują osobne limity dla określonych ryzyk.

Przykład: błąd podwykonawcy wychodzi dopiero po miesiącu

Generalny wykonawca realizuje zlecenie dla klienta, ale montaż części instalacji przekazuje wyspecjalizowanemu podwykonawcy. Po miesiącu okazuje się, że jeden z elementów został zamontowany nieprawidłowo i powoduje dużą szkodę.

Klient ma umowę z głównym wykonawcą i do niego kieruje roszczenie.

To właśnie przykład pokazujący, dlaczego przy OC nie wystarczy sprawdzić, czy przedsiębiorca sam wykonuje wszystkie prace. Trzeba uwzględnić cały model realizacji zlecenia, w tym podwykonawców i odpowiedzialność wynikającą z kontraktu.

Na co zwrócić uwagę w OC firmy pracującej u klientów?

Najbardziej użyteczna polisa to nie ta z najdłuższą listą ogólnych haseł, ale taka, która odpowiada realnym sytuacjom występującym w przedsiębiorstwie.

Przed zawarciem umowy warto sprawdzić:

  • czy opis działalności odpowiada faktycznie wykonywanym usługom,

  • czy ochrona uwzględnia szkody wyrządzane przez pracowników,

  • jak traktowane są szkody spowodowane przez podwykonawców,

  • jakie zasady dotyczą mienia klienta, na którym firma pracuje,

  • czy zakres uwzględnia szkody ujawniające się po zakończeniu usługi,

  • jakie obowiązują sumy gwarancyjne, podlimity i udziały własne,

  • jaki jest zakres terytorialny, jeżeli firma wykonuje zlecenia poza Polską,

  • jakie najważniejsze wyłączenia dotyczą konkretnej branży.


Szczególnie ważne są podlimity. Polisa może mieć wysoką ogólną sumę gwarancyjną, ale jednocześnie znacznie niższy limit dla konkretnego rodzaju szkody.

Co zrobić, gdy klient zgłasza szkodę?

Pierwszą reakcją nie powinno być ani automatyczne odrzucenie roszczenia, ani natychmiastowa obietnica pokrycia wszystkich kosztów.

Warto zabezpieczyć informacje potrzebne do ustalenia, co się wydarzyło. Pomocne będą zdjęcia, dokumentacja wykonanych prac, umowa z klientem, protokół szkody, korespondencja oraz dane pracownika lub podwykonawcy wykonującego daną czynność.

Jeżeli firma posiada OC, zdarzenie należy zgłosić zgodnie z procedurą i terminami określonymi w umowie ubezpieczenia. Ubezpieczyciel oceni zarówno odpowiedzialność przedsiębiorcy, jak i to, czy konkretne roszczenie mieści się w zakresie polisy.

Przy podwykonawcy warto równolegle zabezpieczyć umowę zawartą z nim i informacje dotyczące jego własnego ubezpieczenia.

OC firmy powinno odpowiadać temu, jak firma rzeczywiście pracuje

Największym błędem przy wyborze OC działalności jest traktowanie go jako uniwersalnego produktu: firma ma polisę, więc temat odpowiedzialności jest zamknięty.

W rzeczywistości znaczenie ma model działania przedsiębiorstwa. Czy pracownicy jeżdżą do klientów? Czy firma bierze cudze rzeczy do naprawy? Czy korzysta z podwykonawców? Czy błędy mogą ujawnić się dopiero po zakończeniu usługi? Jak dużą szkodę może spowodować pojedyncza pomyłka?

Dopiero odpowiedzi na takie pytania pozwalają ocenić, jakiego zakresu rzeczywiście potrzeba.

Pracownik i podwykonawca nie są też z punktu widzenia odpowiedzialności tym samym. W przypadku pracownika wykonującego obowiązki przepisy wprost przewidują odpowiedzialność pracodawcy wobec poszkodowanej osoby trzeciej. Przy podwykonawcy trzeba dodatkowo uwzględnić relacje umowne, sposób powierzenia pracy i podstawę roszczenia.

Dlatego przed zakupem OC firmy warto analizować nie tylko cenę i ogólną sumę gwarancyjną. Znacznie ważniejsze jest to, czy polisa odpowiada sytuacjom, które faktycznie mogą wydarzyć się podczas realizacji zlecenia u klienta.

Masz wątpliwości co do polisy? Nie wiesz jaka będzie dla Ciebie odpowiednia? Skorzystaj ze wsparcia specjalistów na https://ubezpieczeniakita.pl/!

Artykuł sponsorowany